Inne, Sport

Wielki mistrz pożegnał się ze świdnickim klubem!

Jerzy Brzostowski, dwukrotny mistrz Europy i mistrz świata w taekwondo tradycyjnym po czternastu latach startów w UKS Taekwondo Gryf Świdnica zmienił klub i uprawianą dyscyplinę. O swojej decyzji poinformował na portalu społecznościowym Facebook.

brzostowski

We wpisie zatytułowanym „coś się kończy, coś zaczyna” Brzostowski tłumaczy powody swoich przenosin do AZS Poznań i zdradza, że w nowym klubie będzie trenował taekwondo olimpijskie. „Moim marzeniem nadal pozostaje udział w Igrzyskach Olimpijskich. Poznański AZS może mi tym samym otworzyć drogę do moich marzeń. Przede mną jeszcze dużo ciężkiej pracy.” – pisze zawodnik wychowany przez trenera Waldemara Zdebskiego.

Brzostowski podziękował również wszystkim osobom, które wspierały jego karierę, między innymi: trenerowi, byłym i obecnym władzom Świdnicy, sponsorom, pedagogom, rodzicom.

Wpis Jerzego Brzostowskiego:

Coś się kończy, coś zaczyna

Przez 14 lat trenowałem Taekwondo tradycyjne w klubie UKS Taekwondo Gryf Świdnica , była to do tej pory najwspanialsza przygoda w moim życiu. Przez ostatnie lata dane mi było 7 krotnie reprezentować nasz kraj na Mistrzostwach Świata oraz Europy w, których łącznie udało mi się wywalczyć 10 medali w tym 2 tytuły Mistrza Świata oraz 2 Mistrza Europy. Wielokrotnie zdobywałem tytuł Mistrza Polski oraz Puchar Polski.
Z tego miejsca chciałbym podziękować trenerowi Waldemar Zdebski , który od najmłodszych lat przyczyniał się do przygotowania mnie do uprawiania tego sportu, bez Niego moje sukcesy nigdy nie miały by miejsca. Chciałbym także podziękować Miastu Świdnica, które wspierało mnie finansowo w wyjazdach zagranicznych, które przekraczały moje możliwości finansowe a głównie Pani Prezydent Beata Moskal-Słaniewska oraz poprzedniemu Prezydentowi Wojciech Murdzek., Podziękowania kieruję także do Pana Dariusza Jaworskiego Prezesa firmy odzieży sportowej DACCO za wyposażenie techniczne tak bardzo potrzebne w sporcie. Pani Elżbiecie Kwaśniewskiej, Dobrosia i Piotr Czadrowskim z PT Przemysław za wielkie wsparcie. Dziękuje także wszystkim trenerom klubowym, którzy swoimi radami i pomocą przyczyniali się do mojej poprawy niedoskonałości: Piotr Bernat, Krzysztof Zieliński, Mikołaj Kotowicz, Zbigniew Pawlak , Arkadiusz Łączny, Wojciech Dolny i Łukasz Scheffler a także osobom nie związanym ze sportem dyrektorowi Gimnazjum w Pszennie Zbigniewowi Janusowi, dyrektorowi III LO w Świdnicy Krzysztof Frączek oraz Beacie Głowackiej. Jednak największe podziękowania kieruję w stronę rodziców i bliskiej mi rodziny, która pomimo moich upadków, zwątpień potrafiła zawsze kierować mnie w dobrą stronę aby osiągnąć sukces, zaczynając od podwożenia na treningi, zawody po zakup sprzętu i słowa wsparcia mamie Dorocie oraz tacie Arek.
Dziękuję tak że Związkowi Sportowemu Polska Unia Taekwondo, który umożliwiał mi rozwój, wyjazdy na imprezy międzynarodowe oraz rywalizację na zawodach, która z roku na rok staje się coraz bardziej zacięta a poziom zawodów znacznie wzrósł. Dzięki tym wyjazdom udało mi się nabrać wielkiego doświadczenia, które zaprocentowało zdobytymi przeze mnie medalami i wyróżnieniami. Na koniec podziękowania wszystkim przyjaciołom ze sportowej maty oraz z poza niej, nie wymieniam imiennie bo jest was bardzo dużo a nie chciałbym nikogo pominąć Wielkie Dzięki. Na moich pierwszych Mistrzostwach Polski w 2007 roku przegrałem swoje walki i zostałem zdyskwalifikowany w układach formalnych za chęć wykonania układu wyższego niż mój stopień, w ubiegły weekend na Mistrzostwach Świata przegrałem w ćwierćfinale z zawodnikiem TAGB w walkach oraz zostałem zdyskwalifikowany za chęć wykonania zbyt wysokiego układu, tak koło mojej kariery zawodniczej w taekwondo tradycyjnym się zamknęło. Cieszę się że mojemu młodszemu koledze z klubu udało się na tych Mistrzostwach Świata zdobyć złoty medal ponieważ wiem że pozostawiam w klubie kogoś kto będzie dla klubu zdobywał wysokie osiągnięcia..
Teraz czas na zmiany czeka na mnie Taekwondo Olimpijskie w klubie AZS Taekwondo Poznań, w którym trenuję już od jakiegoś czasu, moim marzeniem nadal pozostaje udział w Igrzyskach Olimpijskich. Poznański AZS może mi tym samym otworzyć drogę do moich marzeń. Przede mną jeszcze dużo ciężkiej pracy.
Dziękuję wszystkim, którzy wierzyli w moje zwycięstwa i zawsze byli przy mnie nie tylko w tych dobrych ale co najważniejsze w tych gorszych chwilach kariery, mam nadzieje że tak nadal pozostanie.
Ze sportowym pozdrowieniem Jerzy ,,Juruś” Brzostowski.

21 lipca 2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *