Piłka Nożna, Sport

Wicelider nie taki straszny

Kilku minut zabrakło Polonii-Stali Świdnica do wywiezienia zwycięstwa z boiska wicelidera tabeli, Foto Higieny Gać. Pozostałe zespoły z powiatu świdnickiego grały ze zmiennym szczęściem. Karolina poległa w Wałbrzychu, ale znakomicie spisał się AKS Strzegom, który w meczu na szczycie wygrał na wyjeździe z Włókniarzem Mirsk i usadowił się na pozycji lidera grupy zachodniej.

Foto Higiena Gać – Polonia-Stal Świdnica 2:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Tarnov 31′, 1:1 Skowroński 32′, 1:1 Szuba 69′, 2:2 Wargin 84′

Polonia-Stal: B. Kot – Skowroński, Klemiński, Białas, Ł. Kot, Somala (62′ Tragarz), Sowa, Szuba, Jagieła, Łuszkiewicz, Myrta

Górnik Wałbrzych – Karolina Jaworzyna 4:1 (2:1)

Bramki: 0:1 Ignatowicz 27′, 1:1 Sobiesierski 28′, 2:1 Michalak 37′, 3:1 Sobiesierski 52′, 4:1 Młodziński 83′

Karolina: Leletko (46′ Wajdzik) – Wilk, Matwiejko, Tymcik (38′ Szyszka), Mróz (64′ Piątek), J. Rosiak (46′ Pawela), Pyda (72′ Tatuśko), Ptak, Borowy, Schmidt, Ignatowicz

Włókniarz Mirsk – AKS Strzegom 1:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Wichowski 10′, 1:1 Sadowski 69, 1:2 Sobczak +90′

AKS: Słowik – Durajczyk, Skrypak, Chrapek, M. Rosiak (61′ Lewandowski), Grosiak (46′ Szerszeń), Radziemski, Kokoszka, Sobczak, Morawski, Sadowski,

Foto-Higiena Gać w poprzednim sezonie wygrała rywalizację w grupie wschodniej IV ligi. Gospodarze byli więc faworytem pojedynku z Polonią-Stalą. Podopieczni Tomasza Oleksego niewiele sobie jednak robili z papierowych kalkulacji i do meczu przystąpili z podniesioną przyłbicą. Wprawdzie po kiksie Bartłomieja Kota w 31. minucie z prowadzenia cieszyli się rywale, ale ledwie minute później wyrównał Bartłomiej Skowroński. W drugiej połowie do siatki trafił niezawodny Wojciech Szuba i zapachniało sensacją. Niestety, sześć minut przed upływem regulaminowego czasu gry Foto Higiena wyrównała. W doliczonym czasie gry gola dla Polonii-Stali zdobył jeszcze Szymon Tragarz, ale sędzia uznał, że świdniczanin był na pozycji spalonej. Sytuacja nie była jednoznaczna i wywołała kontrowersje. Niestety, system VAR pracuje tylko na boiskach ekstraklasy…. Warto w tym miejscu nadmienić, że wcześniej arbiter nie uznał jeszcze jednego trafienia świdniczan (Skowroński przy stanie 1:1 w 37 minucie), choć w tym przypadku sprawa była bardziej oczywista.

Trener Tomasz Oleksy był po meczu nieco zawiedziony wynikiem, ale dumny z postawy zespołu. – Jestem bardzo zadowolony z postawy chłopaków. Zagraliśmy dobre spotkanie, zrealizowaliśmy wszystkie założenia przedmeczowe. Po takim remisie można czuć tylko niedosyt. Raz, że bramkę straciliśmy w końcówce, a dwa, że dwóch bramek nam nie uznano, a nie jestem przekonany czy słusznie. Ale za postawę dzisiaj, trzeba naszą młodzież pochwalić

Chwalić trzeba też AKS. Drużyna Roberta Bubnowicza szybko straciła bramkę w meczu w Mirsku, ale w drugiej połowie wyszła z opresji, a gole na wagę bardzo cennego zwycięstwa zdobył w doliczonym czasie gry Dawid Sobczak.

Podróz z nieba do piekła była udziałem Karoliny Jaworzyna. Podopieczni Tomasza Idziaka przez chwilę prowadzili 1:0 z Wałbrzychu z Górnikiem, ale ostatecznie przegrali ze spadkowiczem z III ligi 1:4.

17 września 2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *