Kultura

Specjały kuchni ślężańskiej

kuchniaslezanskaPotrawy, o jakich istnieniu nawet nie mamy pojęcia, przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie, smakowite przekąski wykonane z najprostszych składników, a to wszystko zamknięte w dwóch książkach kucharskich wydanych przez Marcinowice.

Potrawy, o jakich istnieniu nawet nie mamy pojęcia, przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie, smakowite przekąski wykonane z najprostszych składników, a to wszystko zamknięte w dwóch książkach kucharskich wydanych przez Marcinowice.

kuchniaslezanskaPotrawy idealne na jesienną aurę: zimowa zupa fasolowa, rogate racuchy, buraczki czosnkowe, babuleńka w chustce, to tylko kilka z blisko 400 przepisów zamieszczonych w sumie w dwóch egzemplarzach „Smaków i smaczków kuchni Ślężańskiej”. – Idea wydania książek zrodziła się, gdyż jako członkowie Stowarzyszenia „Ślężanie – Lokalna Grupa Działania”, do której należą gminy położone wokół góry Ślęży, chcieliśmy wspierać promocję swoich walorów i upamiętnić oraz przekazać dalej schowane po szufladach naszych lokalnych gospodyń domowych sekretne przepisy na tradycyjne i z własnego doświadczenia wiem, jak przepyszne potrawy, wypieki i wyroby – mówi Jadwiga Ziarnowska, sekretarz gminy Marcinowice. – Ciężko było przekonać panie do współpracy, gdyż obawiały się, że ich kulinarne podboje nie są warte takiego wyróżnienia, ale udało się, a teraz panie same dopytują o kolejną edycję, bo przepisów tych jest cała masa – dodaje. Do ich popularyzacji przyczyniło się wiele gospodyń z terenów gmin Mietków, Sobótka, Dzierżoniów, Niemcza i Marcinowice. – Podane do publikacji przepisy były przekazywane w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Praktykuję je od dawna, ale wypróbowałam na swojej kuchni kaflowej, która jest niezastąpiona, także prawie wszystkie przepisy właśnie z książek. Muszę przyznać, że wysoki poziom smaku gwarantowany – przyznaje Teresa Michalak, sołtys Wirek. Oprócz przepisów na „coś na ząb”, w książce znalazły się także instrukcje na produkcję napojów. – Przepisy na nalewki mam od babci, która przywiozła je ze wschodu, bo pochodziła ze Lwowa. Najciekawszy z nich to eliksir młodości na bazie czosnku i spirytusu, który rzeczywiście działa – mówi Helena Błońska z Gruszowa.

Książki wzbudziły tak duże zainteresowanie, że zapowiadana jest edycja kolejna lub reedycja ostatniej, bądź też wydanie ostatniego egzemplarza wzbogaconego o nowe tradycje stołu ślężańskiego.

Marlena Mech

27 kwietnia 2010

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *