Sport

Waleczna siódemka MKS-u

siatka 13Bardzo ważne punkty przywiozły siatkarki MKS-u Świdnica z wyjazdowego pojedynku w Radzionkowie. Drużyna Marka Olczyka tym razem pokazała, że potrafi walczyć. I z przeciwnikiem i z przeciwnościami losu.

 

Bardzo ważne punkty przywiozły siatkarki MKS-u Świdnica z wyjazdowego pojedynku w Radzionkowie. Drużyna Marka Olczyka tym razem pokazała, że potrafi walczyć. I z przeciwnikiem i z przeciwnościami losu.

Sokół Radzionków – MKS Świdnica 2:3 (15, 16, -19, -19, -17)

MKS: N. Gezella, Skalska, Małodobra, Tomczyk, Woźniak, Druciak, Godyla (libero)

Widzów: 100

Ekipa z Radzionkowa jest beniaminkiem II ligi. Początek sezony był dla Ślązaczek bardzo nieudany, ale w ostatnich tygodniach zaczęły spisywać się coraz lepiej. Nowy trener i nowa rozgrywająca tchneły w zespół nowe siły, a efektem tego była między innymi sensacyjna wygrana przed tygodniem w Jaworznie.

Trener Marek Olczyk miał prawo obawiać się o wynik spotkania. W ostatnim meczu MKS zagrał bardzo słabo, a dodatkowym kłopotem są problemy kadrowe. Do Radzionkowa pojechało tylko siedem zawodniczek. – Odkąd zajmuje się siatkówką pierwszy raz byłem w takiej sytuacji – przyznaje szkoleniowiec MKS-u. siatka 13

Początek meczu nie wróżył najlepiej. Lepiej prezentowały się gospodynie. Wygrane 25:15 i 25:16 dały wynik 2:0 w setach i zanosiło się na gładką porażkę MKS-u. Na szczęście siatkówka w wykonaniu pań to mocno nieprzewidywalna dyscyplina sportu i od trzeciej partii świdniczanki zaczęły udowadniać, że potrafią grać w siatkówkę. Dwa kolejne sety należały do MKS-u i o zwycięstwie musiał decydować tie-break. Emocje sięgnęły zenitu. Zmiana stron nastąpiła przy stanie 8:7 dla świdniczanek, ale potem cztery punkty z rzędu zdobył Sokół i było 11:8 dla gospodyń. Od stanu 11:11 obie drużyny szły łeb w łeb. Dwie piłki meczowe miały w górze przeciwniczki, MKS dopiął swego za trzecim podejściem. Punkt na 19:17 i wygraną 3:2 zdobyła Aleksandra Małodobra, która pojedynczym blokiem zatrzymała atak skrzydłowej. – Jesteśmy po tym zwycięstwie szczęśliwi, bo dwa pierwsze sety na nie zupełnie nie wskazywały.. Zespół wytrzymał psychicznie i fizycznie bardzo trudną sytuację – podkreślał po meczu trener Olczyk.

(ram)

{fcomment}

 

17 stycznia 2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *