Piłka Nożna, Polecamy

Utrzymanie? To otwarta sprawa (WYWIAD)

Marcin Dymkowski żałuje, że Polonia-Stal nie zdobyła jesienią kilku punktów więcej, ale też docenia zgromadzony dorobek i wskazuje na największe problemy zespołu.Wierzę, że dobrze przepracujemy zimę i wiosną odrobimy straty – deklaruje szkoleniowiec świdnickiego trzecioligowca w rozmowie z Przemysławem Grzybem.

Dymkowski

Po rundzie jesiennej prowadzony przez Pana zespół zajmuje jedenaste miejsce z dwunastopunktową stratą do na pewno dającego utrzymanie siódmego miejsca. Czy jest Pan zadowolony z tego wyniku?

Punktów mogliśmy i powinniśmy mieć więcej. Najbardziej żal straconych czterech punktów w meczach z Brzegiem Dolnym. Gdybyśmy mieli je na koncie, nasza sytuacja wyglądałaby dużo lepiej. Przy założeniu, że wygramy zaległy mecz z Budowlanymi Lubsko, do siódmego miejsca byłoby tylko kilka punktów straty. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę, że przez całą rundę borykaliśmy się z problemami kadrowymi i praktycznie w żadnym kolejnym meczu nie graliśmy w takim samym składzie, z ilości zdobytych punktów i tak trzeba być zadowolonym.

Patrząc na jesienne statystyki Polonii-Stali szczególnie niepokoją dwie rzeczy. Po pierwsze, w meczach z wyżej notowanymi zespołami udało się zdobyć tylko cztery punkty: za wygraną z Zagłębiem II Lubin i remis ze Ślęzą Wrocław. Po drugie, martwi ofensywa. Wprawdzie Jehor Tarnov nie raz i nie dwa wybawiał z opresji, ale generalnie zespół ma problem ze zdobywaniem goli. Mniej bramek strzelili tylko outsiderzy z Kątów Wrocławskich, Brzegu Dolnego i Lubska…

Jeżeli gra ofensywna opiera się praktycznie na jednym zawodniku, to te lepsze zespoły wiedzą, jak sobie z tym poradzić. Wystarczy odciąć człowieka od piłki i mamy problem. Ofensywa u nas kulała i zdajemy sobie z tego sprawę, dlatego zimą musimy się wzmocnić przede wszystkim graczami ofensywnymi i to nie jednym czy dwoma, ale czterema-pięcioma. Rozmawiamy na ten temat z prezesem i już teraz myślimy o wzmocnieniach.

Pana zdaniem, które miejsce może dać utrzymanie w nowej III lidze? Siódme, czy będzie jednak wariant bardziej optymistyczny?

Wiemy już, że w tej nowej III lidze będzie osiemnaście drużyn. Nastawiamy się, że utrzymanie da pierwsza ósemka. Tracimy do ósmego miejsca dziesięć, a w przypadku zwycięstwa z Budowlanymi siedem punktów. To wciąż dużo, ale uważam, że sprawa jest otwarta. Wiosna rządzi się swoimi prawami. Pamiętam z przeszłości sytuacje, że zespoły ze środka tabeli seryjnie wygrywały mecze, a te z czołówki, uśpione dobrą sytuacją, spuszczały z tonu. W tym sezonie może być podobnie, a jak pokazała ostatnia kolejka każdy może wygrać z każdym.. Wierzę, że dobrze przepracujemy zimę i wiosną odrobimy straty.

Analizując tabelę, coś jest dla Pana zaskoczeniem?

Raczej nie. Wydaje mi się, że na ten moment jest optymalna. W czołówce są zespoły stabilne finansowo, albo takie, które mają w składach zawodników z przeszłością ligową. W porównaniu z rywalami nam jest trudniej. Nie jesteśmy w sytuacji, że zawodnicy skupiają się tylko na grze. Oni na treningi przychodzą dopiero po pracy, tymczasem dla graczy Śląska, Zagłębia czy Polkowic sam trening jest ich pracą…

Wracając jeszcze na moment do tego, co za nami. Pana zdaniem najlepszy i najgorszy mecz zespołu Polonii-Stali w rundzie jesiennej?

Najlepszy, mimo że przegrany, ten w Polkowicach. Bardzo zadowolony byłem też po meczu z Zagłębiem II Lubin. Wygraliśmy, a drużyna bardzo dobrze zrealizowała założenia taktyczne. Dwa najgorsze mecze zagraliśmy z KP Brzeg Dolny. To bardzo boli, że zespół, który w całej rundzie wygrał tylko jedno spotkanie, a pięć razy zremisował, dwa razy zabrał nam punkty.

Jaki plan na okres przygotowawczy?

Gracze mają już wolne i czas dla rodzin. Na pierwszych zajęciach przed rundą wiosenną spotkamy się 18 stycznia, ale już od 6 stycznia chłopaki muszą pracować indywidualnie. Każdy dostał rozpiskę z zdaniami na ten okres. Od początku lutego rozpoczniemy rozgrywanie sparingów. Zagramy z Sokołem Wielka Lipa, Orłem Ząbkowice, Śląskiem II Wrocław, Piastem Żmigród i Lechią Dzierżoniów. W rezerwie, jeśli nie dojdzie do skutku mecz Pucharu Polski, jest też sparing z GKS-em, Kobierzyce.

4 grudnia 2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *