Aktualności, Polecamy, Polityka

Trzecia siła w parlamencie

– Jestem chyba jedynym parlamentarzystą, który wraca do sejmu po 14 latach. Mury są te same, ale ludzie inni – mówił w piątek na spotkaniu z dziennikarzami Marek Dyduch, który w wyborach 13 października otrzymał od wyborców mandat poselski. Jak zapewnił w Świdnicy będzie chciał mieć swoje biuro.

Wiemy, że tutaj bardzo mocno swoją pozycję zbudowało Prawo i Sprawiedliwość. Zawsze dobrą  miała Koalicja Obywatelska, w tym przypadku Platforma Obywatelska, ale Lewica odzyskuje swoje miejsce – rozpoczął Marek Dyduch. Przypomniał, ze w ubiegłym roku, podczas wyborów do sejmiku SLD miało 18 tysięcy głosów. Teraz otrzymało prawie drugie tyle. – To zaufanie wzrosło i za to dziękujemy. Świetnie współpracowaliśmy między sobą. Nie było między nami żadnych konfliktów i tzw. podchodów.  Ta świadoma współpraca dała pozytywny efekt. Na ten wysoki wynik zapracowała cała lista, a nie tylko lider – podkreślał. Jest najprawdopodobniej jedynym parlamentarzystą, który wraca do sejmu po 14 latach. – Mury są te same, ale ludzie inni. Z tamtego okresu u mnie w ugrupowaniu jest tylko pięć osób. Chcemy, aby jakość uprawianej polityki się podniosła, bo ostatnio była skrajnie zła – zaznaczał Dyduch. Zapewnił, że z rządzącymi na pewno będzie różnić się  w wielu sprawach. Podkreślił jednak stanowczo, że w tych, które będą dotyczyły inwestycji, spraw  lokalnych i ważnych dla regionu, usiądzie do wspólnego stołu. – Kiedyś posłowie, bez względu na opcję polityczna, potrafili to robić. Wspieraliśmy się wzajemnie, alby wyjść np. z kryzysu w byłym województwie wałbrzyskim. Dlatego sprawa obwodnicy Świdnicy czy S8 będzie tematem, o którym dyskutować będę z każdym. Tutaj nie będzie żadnego podziału z mojej strony. Będę poszukiwał najlepszych rozwiązań – zapewnił Marek Dyduch. Podczas krótkiego briefingu głos zabrała również przedstawicielka Razem. – To, że udało się nam zjednoczyć Lewicę do tych wyborów, to bardzo duże i wspaniałe osiągnięcie. Dzięki temu Lewica Razem wprowadziła sześcioro posłów i posłanek. Uważam, że to może być bardzo ważny głos w sejmie. Do załatwienia czeka wciąż wiele ważnych spraw. Czekają kobiety i ich prawa, mieszkalnictwo, prawa pracownicze, pensje w budżetówce i pensje pracowników. Będziemy o te wszystkie sprawy mocno walczyć. Wypracowaliśmy świetny program. Lewica ma szansę mówić mocnym głosem w parlamencie – zakończyła.

(red)

21 października 2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *