Stare ma moc

To była wyjątkowa okazja, aby zobaczyć magnetofony,  gramofony czy  oświetlenie sceniczne. Przede wszystkim jednak poznać i posłuchać Tomasz Kruga, który od kilkunastu lat prezentował historię polskiej elektroniki PRL-u.

Co my tutaj mamy…

Sprzęt produkcji polskiej z zakładów należących do Zjednoczenia Unitra. To odbiorniki radiowe, magnetofony szpulowe, kasetowe, zestawy wieżowe, głośnikowe, urządzenia typu konsoleta Fono Dysk, pomiarówka z Diory, kolorofony oraz rarytas zestaw DSL 201. Ponadto Pegasus, na którym można pograć.

To Twoje?

Tak, to mój sprzęt, który zbieram od lat.

Czyli od?

Ponad 10 lat zbierania. Pierwsze egzemplarze miałem w latach 90-tych. Kupować zacząłem, gdy znalazłem pierwszą pracę.

Skąd pozyskujesz te eksponaty?

Kupuję, ale czasami sprzęt przynoszą mi również ludzie. Niektóre rzeczy znajduję podczas zbiórek elektrośmieci. Źródeł jest naprawdę wiele.

Ponad połowa tego sprzętu pewnie starsza od Ciebie?

Niektóre na pewno (śmiech). To eksponaty z różnych okresów produkcji. Wiele czeka również w piwnicy. Trzeba je jednak w pierwszej kolejności naprawić, co jest pracochłonne.

A  skąd zatem weźmiesz części?

Najtrudniej z częściami mechanicznymi – typu kółko w magnetofonie czy na przykład przełączniki w radiu. Wtedy posiłkuję się częściami z odzysku, albo szukam w internecie czy na grupach, gdzie są osoby,  które się tym zajmują. Są też tzw. leżaki magazynowe, które nie były nigdy używane. To się nazywa w skrócie NOS.  Ponadto giełda staroci gdzie także można znaleźć wiele potrzebnych części.

Jak znajomi przychodzą do Ciebie to słuchacie płyt winylowych czy muzyki z Youtuba?

Wszystko zależy od sytuacji. W pokoju mam wieżę Diorowską, którą kupił tato. To składak SLL032042. To już większy zestaw. Udało się zdobyć tylko wzmacniacz, tuner i kolumny. Gramofon stoi u rodziców. Mam podłączony magnetofon, ale głowica się już zużyła i magnetofon jest unieruchomiony. Podłączony mam zarówno gramofon, jak i komputer.

Dźwięk jest na pewno inny i specyficzny. Nawet jak puszczę muzykę z komputera. Ale w przeciwieństwie do tego, co jest teraz, nie charczy, nie robi się przester.

Czyli stare ma moc?

Oj tak.

Co mówią znajomi o Twoim hobby? 

Że jest nietypowe (śmiech). Każdy zbiera coś innego. Moim znajomym podoba się to co robię. Szczególnie, gdy już usłyszą siłę tego sprzętu.

Twoja perełka w kolekcji?

To wzmacniacz DSL201. To był początek lat 70-tych, kiedy Diora przestawiała się na produkcję rzeczy tranzystorowych. Wcześniej produkowała tylko rzeczy lampowe. Wzmacniacz ten był sprzedawany w zestawie z tunerem. Były w osobnych obudowach. Taka pierwsza wieża i pierwsze stereo można nawet powiedzieć. Wyszło tego tylko 1200 sztuk. Ciężko to teraz znaleźć, a jeśli się już uda to trochę kosztuje.

No właśnie pieniądze. To drogi hobby?

Jeśli chodzi o naprawdę elektroniki to części nie kosztują przysłowiowej fortuny. Trzeba mieć jednak wiedzę, jak to dobrze zrobić i czym ewentualnie zastąpić poszczególne elementy. Ja na przykład mam taki zwyczaj, że jak na przykład naprawiam magnetofon kasetowy – to głównie dotyczy magnetofonów Kasprzaka – to pierwsze co robię, to wymieniam silnik. Te, które były lubiły zwolnić lub  przespieszyć.  Teraz można wsadzić do nich nowe typu „Made in Chiina”, które w praktyce okazują się być dużo lepsze.

Naprawdę poszczególnych elementów wykonujesz osobiście?

To, co potrafię i mogę osobiście zrobić, wykonuję sam. Ale nie wszystko się udaje. Do lakierowania obudowy trzeba mieć pistolet czy komorę bezpyłową. Próbowałem zrobić to pędzlem, ale efekt był odwrotny od zamierzonego.

Czy masz w swojej kolekcji produkt, który jest w 100 procentach w oryginale?

Ja nie traktuje tego w ten sposób,. To co się psuje, to wymieniam. Chodzi o to, aby działało. Tak jak w samochodzie. Nie kupuję po to, by stało, ale by działało.

W Dzierżoniowie mamy trakt Diory. To walka o pamięć tego, co kiedyś rozsławiało region.

Tak, ale niestety niewiele już z tego zostało. W miejscu gdzie była Diora stoi chyba hipermarket.

Miasto jednak walczy…

Tak i to cieszy. W muzeum stoją eksponaty, ale są głównie do oglądania. U mnie, jak widać, to gra i świeci.

WystawaPRL2020_0001

Zdjęcie 1 z 26

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *