Inne, Sport

Rekordowy Ironman ze Świdnicy!

Wielki sukces zapisał na swoje konto triathlonista Krzysztof Dominikowski. Jest pierwszym świdniczaninem, który na pełnym dystansie Ironman złamał barierę 10 godzin! Znakomity start zaliczył w niedzielę, 9 września podczas prestiżowych zawodów Castle Triathlon w Malborku.

Krzysztof Dominikowski ma 38 lat. Przygodę ze sportem zaczął siedem lat temu od biegania. W 2013 roku przeszedł zabieg artroskopii kolana. W ramach rehabilitacji zalecono mu jazdę na rowerze i pływanie. Tak właśnie rozpoczęła się jego triathlonowa pasja. W 2014 roku wystartował w zawodach 1/4 Ironmana w Poznaniu. Zaraz potem za cel postawił sobie wzięcie udziału w zawodach pełnego Ironmana. Dopiął swego w 2016 roku. Podczas startu w Kopenhadze uzyskał czas 10:09. Systematyczny trening pozwolił stawiać przed sobą coraz poważniejsze wyzwania. Przed zawodami w Malborku jasno deklarował, że jedzie tam złamać barierę 10 godzin. I słowa dotrzymał. Trasę 3,8 km pływania, 180 km jazdy na rowerze i biegu na dystansie 42 km i 195 metrów pokonał w czasie 9:46,05. Dało mu to kapitalne ósme miejsce w klasyfikacji open i drugie w kategorii wiekowej 35-39 lat! Dotąd żadnemu innemu zawodnikowi ze Świdnicy nie udało się zejść w Ironmanie poniżej 10 godzin.

Dodajmy, że mordercze zawody w Malborku wygrał Jakub Kimmer (8:50,02), przed Damianem Marciniakiem (9;17,23) i Krzysztofem Kluge (9:19,08). Na starcie stanęło 230 zawodników i zawodniczek. Do mety dotarło 193.

W Malborku były bardzo ciężkie warunki. We znaki dało mi się zwłaszcza pływanie. Startowaliśmy o 6.00, było bardzo zimno, powietrze miało temperaturę 9 stopni Celsjusza. Na rowerze natomiast problemem okazał się silny wiatr – relacjonuje Krzysztof Dominikowski. Świdniczanin ukończył pływanie dopiero w siódmej dziesiątce, ale w kolejnych konkurencjach kapitalnie to nadrobił. Na rowerze wykręcił szósty wynik, a w biegu – jego koronnej dyscyplinie – czwarty.

Swoim wynikiem Dominikowski szturmem wdarł się do szerokiej krajowej czołówki triathlonu. Przy okazji stał się też powodem do chluby dla całego środowiska triathlonowego w Świdnicy. To od dłuższego czasu rozwija się coraz prężniej. Kilka miesięcy temu zawiązała się grupa Żelazna Świdnica. Świdniccy triathloniści pomagają sobie w treningach, wspierają radami dotyczącymi treningu czy sprzętu… – Jesteśmy dumni z wyniku Krzyśka. Mamy nadzieję, że jeszcze bardziej rozpropaguje to naszą dyscyplinę – podkreśla inny świdnicki triathlonista oraz administrator facebookowej strony Żelaznej Świdnicy, Radosław Jasiczek.

11 września 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *