Piłka Nożna, Sport

Polonia-Stal już zdegradowana. Pozostało liczyć na cud

Na cztery kolejki przed zakończeniem rozgrywek piłkarze Polonii-Stali Świdnica stracili nawet matematyczne szanse na utrzymanie w III lidze. Klamka zapadła w sobotę po przegranej na własnym stadionie 0:1 z Lechią Dzierżoniów.

polonia24
Polonia-Stal Świdnica – Lechia Dzierżoniów 0:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Śmiałowski 85′
Polonia-Stal: Stitou – Ł. Kot, Salamon, Sudoł, Jaros, Morawski (46′ Filipczak), Sowa, Wargin, Szczygieł, Kukla (70′ Tobiasz), Borowy
Widzów: 200
Utrzymanie w III lidze, która w przyszłym sezonie skupi zespoły z ziemi lubuskiej, Dolnego Śląska, Opolszczyzny i Śląska będzie miało zapewnionych siedem drużyn. Szansę taką może dostać także ekipa z ósmej lokaty, pod warunkiem jednak, że mistrz wygra baraż o awans do II ligi. Polonia-Stal traci do siódmej i ósmej drużyny już ponad 12 punktów, a to oznacza, że nawet komplet zwycięstw w czterech ostatnich meczach nie daje biało-zielonym żadnych nadziei na utrzymanie. Przynajmniej na boisku, bo zawsze można jeszcze liczyć, że kilku rywali nie zdecyduje się na grę w III lidze w przyszłym sezonie i tym samym zwolni miejsce…
Lechia wygrała w Świdnicy zasłużenie, będąc w przekroju meczu zespołem lepszym i groźniejszym. Trzy punkty wcale jednak nie musiały pojechać do Dzierżoniowa, bo podopieczni Piotra Bolkowskiego też mieli swoje szanse, a gol na wagę trzech punktów dla rywali padł w samej końcówce. Piłkę do siatki strzałem głową skierował były zawodnik świdnickiego klubu Kamil Śmiałowski. Sędzia boczny sygnalizował pozycję spaloną, ale arbiter główny nie podzielił jego zdania dopatrując się, że „podającym” do Śmiałowskiego był jeden z obrońców Polonii-Stali.
Kilka chwil po wznowieniu gry od środka mogło być 1:1, ale Paweł Tobiasz, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Lechii Łukaszem Malcem.

15 maja 2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *