Na sygnale

Do niektórych nie dociera

Ponad 1,8 promila alkoholu w organizmie miał mężczyzna, który kierował samochodem osobowym. Został zatrzymany przez świebodzickich policjantów. Teraz 37-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego za swój czyn odpowie karnie.

Mimo licznych prób i komunikatów kierowanych do kierowców o zachowanie rozwagi i szczególnej ostrożności, a zwłaszcza o nie wsiadanie za kierownicę po spożyciu alkoholu, zdarzają się przypadki świadczące o całkowitej nieodpowiedzialności niektórych użytkowników dróg. Przykładem takiego zachowania jest 37-latek, który kierował samochodem osobowym marki Opel będąc w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Świebodzicach. Teraz za swój czyn odpowie karnie.

Niestety to nie wyjątek. Ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie miał 47-latek, który kierował samochodem osobowym marki Honda będąc w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy.

W świetle obowiązujących przepisów za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości lub po użyciu innego, podobnie działającego środka, grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, 5 tysięcy złotych kary oraz zakaz prowadzenia pojazdów nawet na 10 lat. 

W świetle obowiązujących przepisów za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości lub po użyciu innego, podobnie działającego środka, grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, 5 tysięcy złotych kary oraz zakaz prowadzenia pojazdów nawet na 10 lat. Kierowanie pojazdem po alkoholu jest niebezpieczne i powoduje realne zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego.  Będąc pod wpływem alkoholu nasza uwaga jest rozproszona, a reakcje opóźnione. Nie potrafimy właściwie ocenić odległości, a wyobraźnia namawia do brawury. To wszystko powoduje, że nie powinniśmy wsiadać za kierownicę.  Konsekwencje pijanych kierowców ponoszą nie tylko oni, ale również ich pasażerowie oraz inni uczestnicy ruchu drogowego. 

(opr)

7 października 2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *