Piłka Ręczna, Sport

Chrzanów nie do zdobycia

W Chrzanowie przegrać może każdy, bo tam jak nigdzie indziej ściany pomagają gospodarzom – przestrzegała przedmeczowa zapowiedź na oficjalnej stronie internetowej klubu. Niestety. W dość niezwykłych okolicznościach ŚKPR poległ 25:29…

MTS Chrzanów – ŚKPR Świdnica 29:25 (14:13)

Przebieg meczu: 5 0:2, 10 2:5, 15 5:9, 20 9:12, 25 12:12, 30 14:13, 35 17:13, 40 19:17, 45 21:19, 50 22:21, 55 23:23, 60 29:25

ŚKPR: Prus, Wasilewicz, Bajkiewicz – Cegłowski 7, P. Rogaczewski 6, Piędziak 5, Borszowski 4, W. Makowiejew 2, Brygier 1, K. Rogaczewski, Lasak, P. Kijek, D. Kijek, Dębowczyk

Karne: Chrzanów 5/4, ŚKPR 2/2

Kary: Chrzanów 10 minuty, ŚKPR 20 minut

Początek był wręcz wymarzony. Po dziesięciu minutach ŚKPR odskoczył na 6:2. Gracze Grzegorza Garbacza grali spokojnie i kontrolowali wydarzenia. Tak było mniej więcej do 20 minuty i stanu 12:8. Wówczas Szare Wilki popełniły serię prostych błędów i szybko roztrwoniły zaliczkę. Do przerwy jedną bramkę przewagi mieli już gospodarze (14:13). Druga część MTS rozpoczął od trzech trafień z rzędu i odskoczył na 17:13. Na szczęście świdniczan stać było na przełamanie kryzysu i krok po kroku zmniejszali straty. Wreszcie w 50. minucie po celnym rzucie Mateusza Piędziaka na tablicy wyników pojawił się remis 22:22.

W ostatnich dziesięciu minutach na boisku było coraz więcej emocji i… coraz mniej świdniczan. W 51 minucie trzecią karę dwóch minut i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Mariusz Lasak. W 56. minucie bezpośrednią czerwoną kartkę po zderzeniu z biegnącym do kontry przeciwnikiem ukarany został dobrze spisujący się między słupkami Tomasz Wasilewicz. Nim świdniczanie zdążyli ochłonąć po tych ciosach, podwójną karę (2+2 minuty) otrzymał Konrad Cegłowski, a tuż po nim z kolejną karą parkiet musiał opuścić Patryk Rogaczewski. Tak się akurat złożyło, że ci gracze byli tego wieczoru najskuteczniejsi w szeregach ŚKPR-u.

Ostatecznie w atmosferze narastającej frustracji i bezsilności ŚKPR przegrał 25:29…

Pozostaje wyciągnąć wnioski i zmobilizować się do walki na kolejne spotkanie. Na zakończenie serii trzech wyjazdów za tydzień (sobota, 10 lutego) ŚKPR zagra w Łodzi z Politechniką Anilaną. – Nie chcę mówić, o tym, co działo się w ostatnich minutach – skupię się na na tym, co my mogliśmy zrobić lepiej. Za dużo popełniliśmy błędów w ataku. W tym elemencie nie zagraliśmy tak źle od kilku spotkań. Myślę, że dzisiaj zgubiła nas też olbrzymia chęć walki. Czasem tak jest, że chce się aż za bardzo i wtedy nie wszystko wychodzi – mówił po spotkaniu Arkadij Makowiejew, wiceprezes ŚKPR-u.

 

I liga, grupa B (południowa)

16. kolejka (3-4.02): MTS Chrzanów – ŚKPR Świdnica 29:25 (14:13), SPR Tarnów – Politechnika Anilana Łódź 40:31 (19:14), ASPR Zawadzkie – AZS AWF Biała Podlaska 28:31 (9:18). Siódemka Miedź Legnica pauzowała. Mecze: KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. – KSSPR Końskie, Viret CMC Zawiercie – Olimpia Piekary Śl., Ostrovia – Czuwaj Przemyśl, Uniwersytet Radom – MKS Wieluń zostały przełożone. Wyniki meczu poprzedniej kolejki: Viret CMC – Biała Podlaska 22:32 (12:15), KSZO Odlewnia – Politechnika Anilana 31:21 (18:9)

  1. SPR PWSZ Tarnów 15 36 12-0-3 506:445

  2. AZS AWF Biała Podlaska 15 36 12-0-3 492:408

  3. Olimpia MEDEX Piekary Śl. 14 30 10-0-4 415:380

  4. Czuwaj Przemyśl 14 27 9-0-5 457:415

  5. MKS Wieluń 14 23 7-1-6 441:422

  6. ŚKPR Świdnica (b) 15 23 7-1-7 428:437

  7. Ostrovia Ostrów Wlkp. 14 23 7-1-6 444:440

  8. Siódemka Miedź Legnica 14 23 7-2-5 406:391

  9. KSSPR Końskie 14 21 6-2-6 363:372

  10. KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. 14 16 5-2-7 403:415

  11. Politechnika Anilana Łódź (b) 15 15 5-0-10 384:458

  12. Uniwersytet Radom (b) 14 14 4-1-9 387:416

  13. MTS Chrzanów 15 13 4-1-10 415:465

  14. ASPR Zawadzkie 15 13 4-1-10 452:498

  15. Viret CMC Zawiercie (b) 14 11 3-2-9 410:453

  16. Moto-Jelcz Oława 0 0 0-0-0 0:0

Następna kolejka (10-11.02): Politechnika Anilana – ŚKPR, Końskie – Tarnów, Biała Podlaska – KSZO Odlewnia, Olimpia MEDEX – Zawadzkie, Siódemka Miedź – Viret CMC, Wieluń – Ostrovia, Radom – Chrzanów

4 lutego 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *